czwartek, 28 kwietnia 2011

Telewizja a wychowanie dziecka


Opracowała na podstawie materiałów z Internetu: mgr Klaudia Giese-Szczap (specjalista psychologii klinicznej)



TV. Uwaga!
Nie przedawkować!

Dziecko od najmłodszych lat rozwija się pod wpływem oddziaływania różnych grup społecznych, instytucji, czynników tworzących pozaszkolne środowisko jego życia. W tym środowisku odbywa się edukacja dziecka, nieszkolna, zwana równoległą, obejmująca oddziaływania zamierzone, planowe jak też samorzutne, okazjonalne. Dzięki oddziaływaniom środowiskowym dziecko ma możliwość poznawania nieznanych mu faktów, zjawisk dotyczących różnych dziedzin życia społecznego, nauki, techniki, kultury.
Istotne miejsce w tym procesie zajmuje telewizja, która obecnie jest nie tylko źródłem informacji i rozrywki, ale staje się jednym z wielu elektronicznych środków przekazu. Coraz więcej rodzin ma możliwość oglądania programów emitowanych przez telewizję krajową, publiczną, prywatną, lokalną, satelitarną, i kasety video. Przybliża nam świat, umożliwiając poznanie różnych kultur, zwyczajów innych ludzi. Pokazuje życie roślin, zwierząt, a także inne zjawiska przyrodnicze. Dodatkowo programy edukacyjne rozwijają zainteresowania, wzbogacają wiedzę, ułatwiają naukę języków obcych. Sprawozdania sportowe mobilizują do czynnego działania w różnych dziedzinach sportu.
Telewizja jest niewątpliwie dobrodziejstwem XXI wieku i jak wszystkie dobrodziejstwa techniczne nieodpowiednio używane może przynieść szkodę ludziom, szczególnie dzieciom.
Często słyszy się krytyczne głosy na temat telewizji: że źle wpływa na charakter, na wolę, poczucie wartości, wyobraźnię i życie rodzinne. I trudno się z tymi poglądami nie zgodzić, zwłaszcza, jeśli dzieci pozostawione same sobie, bez opieki i nadzoru rodziców, oglądają telewizję prawie non stop.
W filmach dla dzieci wszystko przychodzi łatwo, bez większego wysiłku, dużo jest walk, zabijania, zwycięstwa “ za wszelką cenę”, niezdrowej rywalizacji, robienia sobie na złość. Ten dobry i zły świat jest na wyciągnięcie ręki, dobro miesza się ze złem i nikt tego nie komentuje. Czy pozwolimy na to, by nasze dzieci nasiąkały agresją, stawały się cyniczne i nieczułe?
Dziecięca rzeczywistość różni się od naszej, dorosłej. U dzieci często zaciera się różnica między rzeczywistością a fikcją. To od nas, rodziców zależy czy oglądane programy telewizyjne przez dzieci mają na nie wpływ pozytywny czy negatywny.
Na ile, w tym całym naszym “ zabieganiu”, jesteśmy w stanie się zatrzymać – zróbmy to dla naszych dzieci i dla siebie:
• Ograniczmy naszym dzieciom dostęp do telewizji.
Dziecko powinno tyle czasu poświęcać na telewizję, na ile pozwala jego wiek i stopień rozwoju.
4 – 5 - latki mogą oglądać krótkie programy, najlepiej tylko dobranocki,
6 – 9 - latki mogą oglądać telewizję do 45 minut,
10- 14-latki bez szkody dla zdrowia mogą oglądać programy przez 60 minut,
a jeśli dłużej to z przerwą na odpoczynek od emocji.
Ograniczając dzieciom dostęp do telewizji musimy zaproponować im coś w zamian. I tu jest klucz do sukcesu.... coś w zamian. I tu jest problem... co w zamian? Z telewizji wiele można przenieść do świata zabaw i własnych działań dziecka, czerpiącego z ekranu inspiracje , wzory i przykłady.
Teatrzyk zrobiony z warzyw (albo z innego tworzywa) da dziecku twórczą satysfakcję, jakiej się rodzice nawet nie spodziewają. Rysowanie, malowanie, lepienie pozytywnych bohaterów ulubionych programów czy bajek – to rozwijanie zdolności manualnych, kształcenie twórczej wyobraźni.
• Kontrolujmy co oglądają.
Dziecko powinno oglądać programy przede wszystkim do niego przeznaczone, zaczynając od dobranocek – poprzez łatwe programy, filmowe seriale dla dzieci, a w miarę rozwoju inne programy (przyrodnicze, historyczne, geograficzne). Wiek określa przydatność programów, ale także z wieku mogą wynikać zagrożenia dla młodziutkiego telewidza. Dlatego wspólnie z dzieckiem przestudiujmy program telewizyjny i zaplanujmy odpowiednie audycje.
• Oglądajmy z dziećmi wspólnie i potem komentujmy, wyjaśniajmy, przedstawiajmy własny punkt widzenia.
Dzieci lubią oglądać telewizję z rodzicami. Wykorzystajmy to, poświęćmy im swój czas. Oglądnijmy wspólnie, niektóre z zaplanowanych wcześniej programów. Można wtedy zadawać im pytania w rodzaju: “ Czy to ma sens?, Czy ludzie naprawdę tak postępują?, A czy powinni tak postępować?”.
Dziecko jest istotą przede wszystkim naśladującą, chłonie całym sobą obrazy, jakie przedstawia mu otoczenie i te obrazy będą stanowić fundament jego zdrowej lub niezdrowej postawy życiowej w przyszłości.
• Spróbujmy w spokoju i życzliwości zjeść wspólny posiłek w domu przy wyłączonym odbiorniku telewizyjnym.
Telewizja zawładnęła życiem nie tylko wielu dzieci, ale i ich rodziców. Jako integralna część życia rodzinnego, towarzyszy stale rodzicom i ich dzieciom w chwilach odpoczynku, relaksu, podczas zajęć domowych, potrafi podporządkować sobie rozkład zajęć w ciągu dnia, burząc niejednokrotnie jego strukturę. Łatwo zauważyć, że telewizor często znajduje się w najbardziej centralnym miejscu w domu, pokoju, co świadczy jaki jest dla nas ważny.

• Czy włączamy go już rano lub zaraz po przyjściu z pracy?
• Czy oglądamy wszystko “ jak leci”?
• Czy naszym ulubionym zajęciem jest pstrykanie pilotem?
• Czy tłem dla naszego życia rodzinnego jest ścieżka dźwiękowa z TV a jeśli jej nie słyszymy to uważamy, że w domu jest głucho i jakoś nieswojo?
• Czy oglądamy telewizję zamiast rozmawiać podczas wspólnych niedzielnych obiadów?

Jeśli na te pytania odpowiemy sobie pozytywnie, to możemy być pewni, że przyczyniamy się do uzależnienia naszego dziecka od telewizora i trudno od niego wymagać aby oglądało go z umiarem. Codzienne wielogodzinne spędzanie czasu przed odbiornikiem telewizyjnym nie może pozostawać bez określonych skutków na jego odbiorców.
Zagadnienia oddziaływania telewizji na dziecko, na jego rozwój psychiczny, emocjonalny, a nawet fizyczny, doczekało się wielu naukowych opracowań. We wszystkich odnajdujemy to samo stwierdzenie: telewizja jest niezmiernie ważnym środkiem oddziaływania na psychikę i emocje dziecka; jest jednym z bardzo ważnych czynników jego wychowania.
Zetknięcie dziecka z programem telewizyjnym następuje bardzo wcześnie. Niektórzy nazywają nawet telewizor “ nianią idealną”. Włączamy odbiornik kiedy musimy coś zrobić, porozmawiać ze spokojem. gdy przyjdą znajomi. Jest też środkiem zaradczym na takie rodzicielskie zmartwienia , jak brak apetytu, zły humor, płaczliwość, popularnym sposobem nagradzania lub karania.
Jest też sposobem na nudę. Kiedy zapytamy dzieci, dlaczego tyle przesiadują przed telewizorem, odpowiedzą, że ....z nudów.
O przeżyciach małego dziecka, wywołanych przez oglądane filmy możemy dowiedzieć się najczęściej drogą pośrednią, po pewnym czasie np. mają trudności w zasypianiu, w nocy budzą się przerażone, widzą w ciemności jakieś zjawy, zaczynają się jąkać, itp. Sygnałów tego rodzaju dociera do lekarzy i psychologów coraz więcej. Można więc przypuszczać, że telewizja jest jednym z ważnych czynników lękotwórczych, że może przyczynić się do kształtowana postaw lękowych, do zachwiania poczucia bezpieczeństwa itp.
Dziecka nie wychowa nam maszyna nawet z najlepszym programem. Musi ono od małego czerpać żywe wzorce ze swojego otoczenia, od swoich najbliższych. Zacznijmy od dawania przykładu. Pokażmy, że i my potrafimy ograniczyć oglądanie telewizora, wybierając tylko programy dla nas interesujące. Rada bez przykładu jest dla dziecka bezwartościowa. Przykład bardziej zachęca, pokazuje, co się od niego żąda.
Bogate i dobrze zaopatrzone na przyszłość będą te dzieci, którym kochający rodzice nie żałują troski, a nie te, którym rodzice pozwalają na wszystko czego zapragną, lecz nie ofiarują im swojego czasu, uwagi i ciepłej więzi rodzinnej, czyli wartości stanowiących podstawę wychowania.
Pamiętajmy, że czas na wychowanie dziecka jest bardzo krótki.
Telewizja, gry komputerowe i zabawki mechaniczne często zajmują dzieciom czas, który mogłyby spędzić mniej biernie, gdyby tylko były podpowiedzi sugerujące takie a nie inne spędzanie czasu. Jeżeli da się dzieciom odpowiednie miejsce i zachęci do twórczości, wtedy naturalnie będą się one bawiły same, bez „technicznego sprzętu” lub interwencji osoby dorosłej. Powinno się zabronić dzieciom do ósmego roku życia oglądania telewizji tak aby wyobrażenia i zdolności językowe miały szansę się rozwinąć.
Telewizja hamuje ruch fizyczny, interaktywne porozumiewanie się i zabawę a także rozwojowy brak wyobraźni.
Marzenia i zabawa z wyobraźnią przyspieszają percepcyjną dojrzałość dziecka, wzrost emocjonalny i rozwój twórczości. Telewizja hamuje ten proces i przeszkadza dziecku w uczeniu się jak się bawić. Dzieci uczą się naturalnie poprzez działanie i poprzez interakcję z innymi dziećmi. Czyli uczenie się poprzez telewizję jest nienaturalne. Uczenie wymaga również czasu na zastanowienie, przyswojenie i przetworzenie doświadczenia. Badania wykazały, że uczniom, którzy oglądali dużo telewizji istniało większe prawdopodobieństwo, że dzieci będą miały niższy iloraz inteligencji. Telewizja podaje dzieciom niesamowicie skomplikowane jednostki informacji, ale wiedza ta jest niezintegrowana.
Telewizja bombarduje widzów zbyt szerokimi do wchłonięcia przez młody mózg ciągle zmieniającymi się rzekami obrazów, słów i ruchu. Dziecko może być w stanie powtórzyć to, co usłyszało, ale nie będzie ono miało głębszego zrozumienia tego co powtarza. A to właśnie głębia zrozumienia, która prowadzi do wyobraźni i twórczego logicznego rozważania. Dziecko jest pozostawione bierne bez wewnętrznego, umysłowego, emocjonalnego i fizycznego zaangażowania, które jest potrzebne do rozwoju poznawczego.
Zdolność dziecka do przetwarzania informacji wyczerpuje się na skutek zbyt dużej liczby bodźców , kiedy usiłuje ono zrozumieć to, co dzieje się na ekranie telewizora. To powoduje, że oczy dziecka przechodzą do blokady wzrokowej (tzw. gapienia się), słuch jest rozkojarzony (nie ma powiązania między słowami a obrazami). W ramach ochrony mózg przechodzi do aktywności na niższej fali, gdzie aktywna myśl i logiczne rozważania nie mogą się pojawić.
Samo oglądanie telewizji, niezależnie od treści, ma długotrwały wpływ na uczenie się dziecka. Młody mózg dziecka jest przygotowany do uczenia się, jak przyjmować informacje i jak związki informacji. Kiedy dzieci oglądają telewizję przyzwyczajają się do takiego sposobu uczenia się, w którym brak fizycznego, emocjonalnego a nawet sensorycznego (zapach, smak) zaangażowania. To przyzwyczajenie się będzie miało wpływ przez całe życie na wzory uczenia się.
Obecnie wzrasta świadomość, że zbyt dużo oglądanej telewizji i przeżywanej przemocy telewizyjnej może być powiązane z trudnościami w uczeniu się. Badania wykazały, że przemoc telewizyjna wywiera wpływ na widzów. Pokazano, że przemoc telewizyjna powoduje, iż dzieci są bardziej skłonne do tego, aby skrzywdzić innych, bardziej agresywne w zabawie i że istnieje większe prawdopodobieństwo, że wybiorą one agresję jako najlepszą według nich reakcję na sytuację konfliktową.
Przemoc w filmach animowanych używana jest ostrożnie i z premedytacją do tego, by zwabić dzieci do ich oglądania i przyciągnąć możliwie jak największą widownię w celu sprzedania produktu. Odkryto, że filmy animowane z przemocą są najłatwiejszym sposobem przyciągania całej grupy wiekowej od 2 do 11 lat.
Najpoważniejszym i najgroźniejszym efektem tego rynkowego planu jest ukształtowanie pozbawionych uczuć gruboskórnych, obojętnych i cynicznych istot ludzkich.
Gdy małe dzieci widzą w telewizji ludzi, którzy są krzywdzeni lub zabijani włącza to ich wewnętrzną troskę a przetrwanie gatunku, a wszystko co jest przeciwko wywołuje reakcję stresową.
W tym samym czasie dzieci instynktownie chcą naśladować zaobserwowane zachowania, bez zastanowienia się, czy dane zachowanie powinno być wzorem do naśladowania czy nie. Naśladują wszystko, włącznie z zachowaniem destruktywnym i aspołecznym.
Telewizja dla dzieci jest rzeczywistym źródłem jak funkcjonuje świat. Telewizyjna przemoc może stać się czymś powszechnym, codziennym.
Nadpobudliwość pojawia się osiem razy częściej niż u dziewcząt. Telewizja podaje chłopcom bardzo obrazowe wzorce męskiej przemocy. Dają oni silny przekaz, aby przy akcie przemocy być „twardzielami”. Bez zaakceptowanego sposobu upustu lub wyrażania stresu, który czują, adrenalina pompowana do mięśni może prowadzić do nadpobudliwego stanu, gdzie nadmiar energii powoduje, że chłopcy bez przerwy się poruszają lub podrygują. Stąd powstaje sąd, że jest to dziecko nadpobudliwe z zaburzeniami koncentracji.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Telewizja - wróg czy sojusznik wychowania


Polecam artykuł pani Teresy Liszewskiej ze szkoły podstawowej w Smólsku



Mass media stały się nieodłączną częścią współczesnego świata. Ich siła, zasięg i wpływ są coraz większe. Niektórzy przypisują im pozycję już nie "czwartej władzy" - najważniejszej po trójwładzy państwa demokratycznego - lecz pierwszej. "W swoim rozległym funkcjonowaniu media są albo nośnikiem różnorakiego dobra, kierowanego do jednostki i społeczeństwa, albo też stają się czynnikiem upowszechniającym zło" - pisze biskup Adam Lepa w swojej książce Pedagogika mass mediów.

Nieprzemyślany i żywiołowy kontakt z mediami uzależnia jednostkę od nich i prowadzi do szkodliwej uległości wobec nie przebierającej w środkach propagandy i hałaśliwej reklamy a także w stosunku do tych działań, które zniekształcają obraz świata, człowieka i wartości podstawowych.

Wpływ prasy, radia i szczególnie telewizji jest tak potężny dzięki temu, że oddziałują na postawy człowieka. Przyczyniają się do budowania postaw pozytywnych i negatywnych. Dlatego media mogą równie dobrze demoralizować, jak też być wspaniałym narzędziem wychowawczym.

Niewątpliwie największy wpływ na kształtowanie wzorców zachowania wywiera telewizja.

Telewizja - urządzenie do "widzenia na odległość" stanowi współcześnie najważniejszy środek masowego komunikowania się. To ona uczyniła nas uczestnikami ważnych i mniej ważnych wydarzeń, stworzyła z aktywnych ludzi biernych podglądaczy, żyjących telewizją. Spełniły się wizje futurologów - telewizja swą codzienną obecnością przyczyniła się do tego, iż zamykamy się w domu, aby poddać się magii błyskającego kolorami ekranu. Wyjście do kina, teatru, na wernisaż lub koncert stało się wydarzeniem lub świętem. Po co bowiem angażować energię, czas i pieniądze na coś, co za chwilę można zobaczyć na domowym ekranie.

Człowiek XXI wieku stał się wygodny i mało mobilny. Zaufał telewizji, która skrzętnie wykorzystuje jego naiwność i wciąż utwierdza go w przekonaniu, że nie może istnieć cywilizowana forma życia bez telewizyjnego przekazu.

Telewizja pokazując określoną rzeczywistość jest zdolna do natychmiastowego pokonania przestrzeni. Można więc na małym ekranie demonstrować obrazy przedstawiające to, co dzieje się w danej chwili w innych miastach, krajach, częściach świata. dzięki temu telewizja staje się "oczami i uszami" penetrującymi cały świat i przez to daje ludziom poczucie przynależności do pewnej społeczności odbiorców.

Powszechnie wiadomo, że telewizja oddziałuje na emocje, wyobraźnię, myślenie. Cieszy się też szczególną popularnością wśród dzieci i młodzieży, ma zatem znaczne możliwości kształtowania ich postaw. Oczywiście tylko wtedy wywiera ona rzeczywisty wpływ na opinie i postawy widzów, jeśli prezentowane programy spełniają odpowiednie warunki. Czy rodzice zawsze mają świadomość szkód jakie pociąga za sobą owo "dobre serce" i przyzwolenie oglądania czegoś, co dla rozwoju emocji, wyobraźni, myślenia dziecka może być niewłaściwe. Wykorzystanie szansy edukacyjnej zależy od jakości emitowanych programów - dotyczy to zarówno ich treści jak i formy.

Dla uświadomienia powszechności zjawiska oglądania przez dzieci i młodzież telewizji posłużę się badaniami przeprowadzonymi przez Instytut Matki i Dziecka w 1998 roku oraz wynikami sondażu wykonanego w 2000 roku wśród młodzieży szkolnej /gimnazjum i szkoły podstawowej/.

Na oglądanie telewizji poświęca swój wolny czas - co najmniej 2 godziny dziennie - aż 75% polskiej młodzieży. Chłopcy poświęcają na oglądanie TV więcej czasu niż dziewczęta. Szczególnie duży /37%/ jest odsetek chłopców spędzających dziennie 4 godziny i więcej przed telewizorem. Odsetek oglądających TV 4 godziny i więcej jest zdecydowanie największy większy wśród 11 i 13 latków.

Dla porównania - szwajcarscy chłopcy spędzają przed ekranem 15%, a dziewczęta w Norwegii tylko 8%.

Powszechność oglądania telewizji przez polska młodzież jest zatem ogromna. Czy czas ten jest należycie wykorzystywany przez twórców programów, ale również przez rodziców i nauczycieli?

W styczniu 1995 przeanalizowano /badania prowadziła prof. Maria Braun - Gałkowska - Katedra Psychologii Wychowawczej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim/ wszystkie programy dziecięce podczas jednego tygodnia. W tym okresie na 68 programów przeznaczonych dla dzieci / w tym programy edukacyjne/ 38 /57%/ zawierało sceny nasycone emocjami przemocy, złośliwości itp., z tego 16 /23%/ programów praktycznie tylko tymi emocjami wypełnione. W 35% programów pojawiała się złośliwość i szyderstwo, w 25% podstęp i kłamstwo, a w 28% przemoc i znęcania się. w ciągu jednej analizowanej w styczniu 1995 r. godziny /od 19.00 do 20.00/ scen destrukcji było około 34, z tego 14 znajdowało się w "Wieczorynkach", a 20 w "Wiadomościach".

Prezentując najnowsze osiągnięcia nauki i techniki, dorobek myśli humanistycznej, twórczość artystów różnych dziedzin sztuki, telewizja może przyczynić się do rozwoju zainteresowań dzieci i młodzieży, do zaszczepienia u nich "wirusa ciekawości", którego inspiracja przekracza niekiedy zakres publikowanego na szklanym ekranie materiału. Wpływ na kształtowanie zainteresowań, dostarczanie konkretnej wiedzy z różnych dziedzin może być bardzo duży, albowiem TV ma bogate możliwości prezentowania przedmiotów, zjawisk i procesów w atrakcyjnej, silnie oddziałującej na człowieka formie.

Założeniem praktyki telewizyjnej jest pozyskanie każdego widza - również dziecięcego. Stąd też z jednej strony podejmowanie takich zagadnień, które interesują wszystkich czy niemal wszystkich oraz starania o takie formułowanie przekazów, które umożliwia odbiór każdemu. Z drugiej strony różnicowanie tematyki i form wypowiedzi, dzięki któremu każdy może znaleźć coś dla siebie.

Szybki rozwój naszej cywilizacji powoduje, że wiadomości i umiejętności nabyte w szkole dezaktualizują się w stosunkowo krótkim czasie, co zmusza człowieka do nieustannego ich uzupełniania i rozszerzania w toku samokształcenia kontynuowanego po ukończeniu nauki szkolnej. Przekaz telewizyjny jest jedną z najważniejszych form umożliwiających masowe dokształcanie.

Powinno to polegać na zapoznawaniu odbiorców różnych programów edukacyjnych z zasadami techniki samodzielnego uzupełniania oraz rozszerzania informacji zawartych w przekazie telewizyjnym.

Owe zadania telewizja realizuje poprzez programy szkolne, stosując przy tym różne formy filmowe i dziennikarskie.

Omawiane tu zagadnienia wiążą się ściśle z tzw. dynamiczną i całościową koncepcją telewizji, jak i samego wychowania. Koncepcja ta jest podstawą pojęcia edukacji permanentnej, która zakłada istnienie "telewizji wychowującej", w której nie ma sprzeczności między rozrywką, informacją a wychowaniem, albowiem cały program TV przeznaczony dla młodzieży podporządkowana jest zasadniczemu celowi: wpajaniu dzieciom uznanego systemu wartości i ocen moralnych. Co jednak dzieje się, gdy proces ten ulegnie zakłóceniu?

Telewizja niesie z sobą również zagrożenia i warto uświadomić je sobie, aby przynajmniej w mniej frasobliwy sposób pozwalać dzieciom oglądać to, na co mają one ochotę. Treści, które były adresowane do widzów dorosłych /wojna, agresja, przestępczość/, jeśli nawet przez przypadek przeniknęły do umysłu młodego człowieka, czynią w jego umyśle olbrzymie spustoszenia. Zakłócają świat wartości i znaczeń, w którym dotychczas przebywał. Dlatego te należy zawsze przestrzegać zasady, iż nie powinno się pokazywać niczego, co nie jest wyraźnie skierowane do określonego kręgu widzów.

Oczywistością powinno być to, że np. siedmiolatek nie powinien oglądać ociekającego krwią horroru, brutalnego filmu kryminalnego, reportażu o seksualnym wykorzystywaniu dzieci lub wstrząsającego siłą swojej filmowej wizji dokumentu o syberyjskich łagrach.

Nie zapominamy również, że TV przekazuje często wiedzę pozorną /np. programy o biciu niezwykłych rekordów świata, audycje muzyczne, z których dowiadujemy się, kto w grupie X gra na jakim instrumencie itd./. Selekcja takiego materiału informacyjnego, podanego w atrakcyjnej formie, jest na pewno trudna i wymaga pewnej orientacji w specyfice tworzenia i odbioru telewizji. materiały na ten temat są dostępne na czytelniczym rynku - trzeba tylko chcieć po nie sięgnąć

Obecnie, gdy nastąpił czas powszechnego kryzysu telewizji państwowych i pojawiło się wiele stacji prywatnych, nastawionych na działalność komercyjną, świadomość zagrożeń wynikających z nierozsądnego, otwarcia telewizyjnego okienka powinna być większa i to zarówno ze strony wychowawców dzieci i młodzieży, rodziców i ich pociech, jak i samej telewizji, która winna informować, do jakiej kategorii widzów adresuje konkretny program. Dopomoże to w unikaniu bełkotliwego "szumu na ekranie", mętliku pojęć znaczeń wartości, które na szklanym ekranie częstokroć ulegają zatarciu.

Obowiązkiem tak telewizji publicznej, jak i prywatnej jest dbanie o to, by swoimi programami nie działać na dzieci w sposób szkodliwy, ale przeciwnie - by dostarczać im pozytywnych wzorców, które kształtują postawy prospołeczne.

Nie wystarczy, by telewizja ograniczała obrazy przemocy, trzeba, żeby prezentowała treści pozytywne. Nie powinna być wynalazkiem siejącym agresję w duszy ludzkiej, ale nośnikiem pozytywnych wartości. Na dzieci oddziałują nie tylko modele negatywne, ale i pozytywne, trzeba więc, aby były prezentowane.

Nie chodzi o całkowite "wyczyszczenie" programów z wszelkich scen agresji /co zresztą jest praktycznie niemożliwe/, ale o zmniejszenie ich liczby i drastyczności, a jednocześnie nasycenie programów treściami pozytywnymi i o zachowanie właściwej proporcji między jednymi i drugimi.

Na opiekunach dzieci spoczywa zaś obowiązek kontroli tego, co dzieci oglądają, gdyż ma to poważny wpływ na ich obecne zachowanie i na to, jakimi ludźmi będą w przyszłości.

środa, 21 stycznia 2009

NOWY PROGRAM - DA VINCI LEARNING

Na kanale S-14 (nośna wizji 271,25) emitowany będzie nowy polski kanał telewizyjny o charakterze edukacyjnym adresowany do całej rodziny - Da Vinci Learning. Twórcy kanału Da Vinci Learning nawiązują do tradycji telewizji edukacyjnej, która poprzez pobudzanie ciekawości i zabawę wprowadza widzów w świat nauki. W ofercie kanału znajdą się propozycje przeznaczone zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i dla dorosłych.

Autorzy programu największy nacisk kładą na: nauki ścisłe i przyrodnicze (matematyka, fizyka, chemia, biologia), nauki o ziemi (geologia, geografia, środowisko, astronomia), nauki o człowieku (fizjologia i psychologia) oraz nauki społeczne (kulturoznawstwo, filozofia, futurologia, ekonomia).

Widzowie stacji będą mogli oglądać m.in.: matematyczny serial dla dzieci "Rough Science" i programy edukacyjne wyprodukowane przez: Open University (BBC), Chanel 4, ABC Australia, WGBH (USA), WDR (Niemcy), ORF (Telewizja Austriacka).

niedziela, 18 stycznia 2009

Telewizja- komponent wychowawczy?


























Telewizja jest jednym z wielu komponentów środowiska wychowawczego dziecka, na które składa się wiele mniej lub bardziej znaczących składników. Relacja między telewizją jako nośnikiem określonych treści a odbiorcą nie polega na prostym przyswajaniu przez odbiorcę tego, co proponuje mu przekaz. O tym, czy tak się stanie, decyduje wiele zróżnicowanych i indywidualnych czynników i uwarunkowań.

Czynniki warunkujące wpływ telewizji na dzieci i młodzież

A. Czynniki indywidualne:

* Wiek dziecka
* Płeć dziecka
* Poziom inteligencji

B. Czynniki środowiskowe:

* Poziom rozwoju moralnego
* Stopień popularności w grupie rówieśniczej
* Indywidualny wzorzec identyfikacji z bohaterami telewizyjnymi
* Stopień realizmu przypisywanego zachowaniu bohaterów telewizyjnych
* Sposób oglądania telewizji przez rodziców
* Uznawane wzory osobowe i pełnione role społeczne
* Zmysł krytyczny odbiorcy

Wpływ telewizji na młodego widza

Pozytywne oddziaływanie telewizji na widza przejawia się przez:

* kształtowanie zainteresowań,
* dostarczanie i poszerzanie wiedzy i umiejętności z różnych dziedzin,
* kształtowanie postaw społecznych,
* organizowanie rozrywki,
* inicjację kulturalną,
* masowe dokształcanie,
* możliwości kathartyczne

Uzależnienie od telewizji



Istnieje opinia, że dzisiejsza cywilizacja to cywilizacja obrazkowa i określenie to na ogół traktowane jest jako zarzut, jako smutna konsekwencja stanu dzisiejszej kultury. Nie możemy jednak dziś ignorować niebezpieczeństw wiążących się z cywilizacją obrazkową, z tą mentalnością, która woli patrzeć niż czytać, czego efektem jest między innymi to, że dzieci bawią się dziś inaczej niż kiedyś ? niekoniecznie zawsze lepiej.
Wpływ telewizji na zachowania dzieci i młodzież jest skutkiem spędzania wielu godzin przed ekranem, przy atrakcyjnym, bezkonfliktowym kontakcie z materiałem telewizyjnym. Kontakt z bohaterem ekranowym nie naraża nas na przykre doznania. Telewizyjny znajomy nie krytykuje nas, nie odrzuca przyjaźni i miłości, nie naraża nas na koszty materialne. Jest zawsze lojalny, nieagresywny i bezpieczny. Telewizja wrosła w życie codzienne rodzin tak silnie, iż zacierają się wręcz granice między rzeczywistością a fikcyjnym światem w programach telewizyjnych.
Możemy wyróżnić zmiany w zachowaniach dziecka pod wpływem TV ? ujawniające się na zewnątrz, jak i również będące ukryte w jego myślach i pragnieniach:
? dziecko 7 ?9 letnie przyjmuje treść filmu raczej jako absolutną prawdę, a swoje przeżycia filmowe odtwarza w zabawach i rysunkach;
? dzieci 10 ? 12 letnie, wyraźnie zaczynają szukać wzorców dla swej formującej się osobowości: utożsamiają się z bohaterem, czują się uczestnikami wydarzeń, przejmują je jako motywy postępowania;
? w dalszych latach wzrasta zdolność do syntezy wydarzeń, ale także emocjonalności przeżywania. O pełnej aktywności odbioru filmu można mówić dopiero w wieku 16 ? 18 lat życia

Należy zaznaczyć, iż telewizja stwarza potencjalne zagrożenie dla życia rodzinnego, gdyż nieracjonalny odbiór w rodzinie redukuje czas poświęcony na wspólne dyskusje czy też spędzanie wolnego czasu. Na podstawie badań OBOP-u (1992) możemy stwierdzić, że przeciętnie dzieci w wieku szkolnym oglądają codziennie telewizję cztery godziny, a w dzień świąteczny od sześciu do siedmiu godzin. Gdy przeliczymy czas spędzony przed telewizorem na średnią długość życia statystycznego Polaka, uzyskamy 10 lat spędzonych przed telewizorem bez przerwy lub 15 lat z ośmiogodzinną przerwą na sen.
Możemy wyróżnić objawy, które pozwalają rozpoznawać dzieci spędzające zbyt wiele godzin przed telewizorem:
1) ich język jest nad wiek dojrzały i zawiera aluzje seksualne;
2) chłopcy często wydają z siebie dźwięki imitujące strzelanie z broni maszynowej;
3) ?dzieci telewizyjne? są ospałe i nieuważne oraz mają tendencję do porzucania działań przed ich zakończeniem z powodu nienaturalnego zmęczenia i znudzenia;
4) stają się marudne i niezadowolone, podczas gdy ich rówieśnicy zajmują się jeszcze zabawą lub inną działalnością;
5) mają ograniczone widzenie świata (rzadko wspominają o przeczytanych książkach, muzeach ? programy telewizyjne są dla nich jedynym układem odniesienia);
6) naśladują ulubione postacie szklanego ekranu, przejawiając niewiele własnych cech osobowości;
7) mają tendencję do perfekcjonizmu (przyzwyczajone do doskonałej grafiki telewizyjnej, dlatego boją się cokolwiek tworzyć w dziedzinie plastyki czy muzyki);
8) ich aspiracje rzadko odbiegają od tego, co narzuca im przekaz telewizyjny;
9) telewizja i zaprogramowane działania mają w ich życiu pierwszeństwo przed nauką szkolną
Nuda, brak pieniędzy na inne rozrywki niż telewizja i gry komputerowe, jak również likwidacja placówek sportowo ? kulturalnych powodują, że dzieci i młodzież większości czasu wolnego spędzają przed telewizorem czy przed komputerem.

czwartek, 15 stycznia 2009

Znaczenie rodziców w edukacji telewizyjnej dzieci



Oddziaływanie telewizji i wpływ jaki niewątpliwie wywiera ona na dziecko odbywa się najczęściej w domu rodzinnym, dlatego słusznie niektórzy badacze zwracają uwagę na walory i znaczenie wychowawcze rodzinno-domowego odbioru telewizji, podkreślając możliwość wspólnego spędzania czasu przed szklanym ekranem, wzajemnego oddziaływania na siebie, współprzeżywania oglądanych programów.
Wydaje się , że szczególnie w dzisiejszych czasach kryzysu ekonomicznego, poważnych trudności materialnych jakie z pewnością przeżywa niejedna rodzina, czasami koniecznej wręcz gonitwy za źródłem dodatkowych zarobków i związanym z tym przebywaniem rodziców lub jednego z nich poza domem- telewizja może stać się w niektórych środowiskach katalizatorem życia rodzinnego. Skupiając codziennie najbliższe sobie osoby, ażeby nie tylko ?oderwać się? od problemów dnia codziennego, przyjemnie spędzić czas, ale również po to, żeby być ze sobą, wspólnie przeżywać i uczestniczyć w życiu rodzinnym.
Należy stwierdzić, że udział rodziców w procesie ?funkcjonowania? telewizji w rodzinie, a więc w ustalaniu jej miejsca i roli, jaką ma ona spełnić w życiu rodzinnym, a szczególnie w procesie wychowywania dziecka jest z całą pewnością niezbędny i niezastąpiony.
W tej sytuacji rodzice powinni zachęcić dzieci do wspólnego, rodzinno-domowego oglądania telewizji, powinni także zwrócić uwagę na odpowiedni czas i tematykę wspólnie oglądanych programów.
Ważne jest także inspirowanie dzieci do rozmowy i dyskusji w trakcie programu i wyjaśnienie niezrozumiałych dziecku terminów.
Większość badaczy zwraca uwagę na niewielki udział rodziny w organizowaniu domowego odbioru telewizji, w tym również w kształtowaniu preferencji tematycznych programów telewizyjnych.
W różnych środowiskach rodzinnych zdarza się, że rodzice w sposób świadomy uwalniają się od obowiązku opieki nad dzieckiem, przekazując tę rolę telewizji. Dzieci z kolei oglądają, bo pragną towarzystwa i bezpieczeństwa, czego rodzice z różnych przyczyn nie zapewniają im. Zwłaszcza dzieci z rodzin patologicznych lub dzieci niedostosowane społecznie poświęcają telewizji dużo czasu. Czują się izolowane i brak im poczucia pewności siebie, poszukują więc oparcia w telewizji.
Podobnie w rodzinach zaniedbanych, telewizor staje się głównych wychowawcą, a zdobywanie przez dzieci doświadczenia medialne zastępują doświadczenia naturalne, zabawy, czas spędzony z rodzicami.
Wiadomo, że skutki oddziaływania TV na dziecko nie zależą wyłącznie od samego medium, które nie jest ?magiczną kulą?, czyniącą z dzieckiem, co tylko zechce. Decydujące znaczenie ma tutaj postawa i kultura pedagogiczna rodziców.
Potrzeba prowadzenia rozmowy i dyskusji po obejrzeniu programów telewizyjnych jest bardzo ważna dla prawidłowego rozwoju moralnego dziecka.
Potrzebne się zwłaszcza po widowiskach, w których występują bohaterowie niejednoznaczni pod względem moralnym, kiedy zachodzi potrzeba wniknięcia w motyw ich postępowania.
Także po innych programach warto prowadzić z dziećmi dyskusję czy rozmowę. Warto to robić, ponieważ dziecko po obejrzeniu ulubionego programu jest pod wpływem silnego przeżycia emocjonalnego, jest ożywione i czuje potrzebę podzielenia się na gorąco swoimi wrażeniami i odczuciami.
Dziecko nie wszystko jest w stanie dobrze zrozumieć i właściwie przyswoić, stąd konieczność wyjaśnień niektórych zagadnień.
Domowość telewizji ? charakterystyczna jej cecha, powoduje że oglądanie telewizji odbywa się w zasadzie w gronie rodzinnym, co jak się wydaje ma istotne znaczenie dla procesu socjalizacji i wychowania dziecka w rodzinie już od najmłodszych jego lat. Stwarzając nowe możliwości przygotowania go do życia, poznawania norm, wartości, wzorów postępowania, drogą pośredniego oddziaływania z ekranu telewizyjnego.
Chociaż jest oczywistą sprawą, że rodziny nie zastąpi żadna inna instytucja, ponieważ jest ona mimo, przeżywania trudności nadal podstawowym środowiskiem rozwoju i wychowania dziecka, to jednak, co należy podkreślić, coraz częściej wymaga ona w dzisiejszych czasach wsparcia i pomocy w rozwiązywaniu różnych problemów wychowawczych, ze strony różnicy instytucji, a przede wszystkim od telewizji, która towarzyszy stale, na co dzień rodzinie.

Antyedukacyjna telewizja

Od lat na antenach polskiej telewizji publicznej nie goszczą porządne programy edukacyjne, które wspierałyby nauczycieli i uczniów podczas lekcji szkolnych. Nie ma również programów popularnonaukowych, dzięki którym widzowie w godzinach popołudniowych mieliby szansę znaleźć inteligentne programy, poszerzające ich wiedzę o szybko zmieniającym się świecie i uczące nowych umiejętności. A chyba miedzy innymi o to chodzi.


http://edunews.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=190

Telewizja uczy?


Po ciekawym głosie w Edunews.pl na temat telewizji edukacyjnej, dzisiejszy wpis będzie również o niej. Jak to się dzieje, że w takiej Wielkiej Brytanii jest możliwe realizowanie misji publicznej telewizji jako medium edukacyjnego, a w Polsce nie? Od lat na antenach polskiej telewizji publicznej nie goszczą porządne programy edukacyjne, które wspierałyby nauczycieli i uczniów podczas lekcji szkolnych. Nie ma również programów popularnonaukowych, dzięki którym widzowie w godzinach popołudniowych mieliby szansę znaleźć inteligentne programy, poszerzające ich wiedzę o szybko zmieniającym się świecie i uczące nowych umiejętności. Moim zdaniem Telewizja Polska, mimo deklaracji jej władz (nie tylko obecnych, ale i wszystkich poprzednich) w żadnej mierze nie jest medium edukacji społecznej. Przecież to nieprawda, że ludzie chcą oglądać tylko sieczkę i papkę, dzięki której przestają myśleć. Jeśli najpierw za pomocą machiny marketingowej telewizja robi ludziom wodę z mózgu, a potem organizuje badania wykazujące, że ludzie chcą oglądać nic nie warte intelektualnie produkcje ? to chyba takie podejście dalekie jest od realizacji tzw. misji publicznej. Przy tym wszystkim najbardziej mnie irytuje to, że słabość programowa telewizji publicznej nie wstrzymuje ich władz przed kolejnymi apelami do społeczeństwa o płacenie abonamentu. Ja się nie dziwię, że ludzie nie chcą płacić takiego haraczu ? w końcu po co wyrzucać ciężko zarobione pieniądze w błoto? A że można w telewizji zrobić edukacyjne cuda ? jestem pewien. Jak ktoś nie wierzy ? niech zapozna się z brytyjską stroną TEACHERS.TV, o której już wspominałem. Koniec i kropka. Odłóżmy pilota.

środa, 14 stycznia 2009

Telewizja nauczycieli- TEACHERS TV


Nauczyciele brytyjscy wpadli kilka lat temu na pomysł stworzenia narzędzia, które ułatwiłoby im pracę w zawodzie nauczyciela, a jednocześnie pozwoliłoby uatrakcyjnić przekaz edukacyjny na zajęciach szkolnych. Tak powstała telewizja nauczycieli, czyli Teachers? TV. To przykład inicjatywy, która w prosty sposób pozwala efektywnie wykorzystać istniejące zasoby telewizyjnych materiałów filmowych w procesie edukacji szkolnej.

Pomysł jest bardzo prosty. Każdego tygodnia kilkadziesiąt stacji telewizyjnych emituje różnego rodzaju programy edukacyjne dotyczące różnych tematów i różnych etapów edukacji szkolnej. Do momentu powstania Teachers? TV telewizje brytyjskie uprawiały swoistą sztukę dla sztuki, czyli nadawały programy, które potem były odkładane na półkę. Czyli innymi słowy robiły bezmyślną robotę, podobnie jak większość telewizji na całym świecie.

Tymczasem nauczyciele zgłaszali chęć wielokrotnego wykorzystywania niektórych materiałów podczas zajęć, co oczywiście wymagało bądź nagrywania programu (łamanie praw autorskich?), bądź długotrwałych negocjacji z telewizjami, żeby te zgodziły się przekazać materiał do powtórnego wykorzystania.

Rozwiązanie problemu okazało się bardzo proste. Najpierw powstała strona internetowa zawierająca pliki z materiałami filmowymi, które zostały przekazane przez stacje telewizyjne do wielokrotnego wykorzystania. Potem rozbudowano ten pomysł i uruchomiono program telewizyjny dostępny w sieciach kilku telewizji kablowych (Sky Guide, Telewest, NTL, KIT, Home Choice, Freview). Dziś składa się nań już ponad 1000 ogólnodostępnych, krótkich (do 15 minut) materiałów edukacyjnych i każdy nauczyciel może sobie dowolnie programować, jak z nich korzystać. Zwłaszcza, że większość z nich została również zamieszczona w Internecie, w którym ten sam program można odtworzyć na komputerze w różnych formatach ? od prostego WMP po video podcasty.

Teachers? TV wspierane jest przez brytyjski departament ds. dzieci, szkoły i rodziny oraz konsorcjum prywatnych firm, w tym i ITV. Z serwisu korzystają już nie tylko nauczyciele, ale i edukatorzy społeczni, gdyż dla nich materiały filmowe są również podstawowym narzędziem pracy.

Aby użytkownikom Teacher? TV było łatwiej, wydawana jest gazetka telewizyjna z opisami wszystkich programów. Jak widać czasami wystarczy, żeby tylko chciało się chcieć?

Telewizja naszych czasów



[...]głównym wkładem telewizji do filozofii edukacji jest idea, która głosi , iż nauczanie i rozrywka są nierozłączne. Tej całkowicie oryginalej koncepcji nie znajdziemy w żadnych oświatowych debatach począwszy od Konfucjusza przez Platona, Cycerona, Locke`a aż po Johna Dewaya. Przeglądając fachową literaturę z tej dziedziny znajdziemy opinię, że dzieci najlepiej uczą się wówczas gdy są
zaciekawione przedmiotem swej nauki. Spotkamy też wypowiedzi na przykład Platona i
Deweya - mówiące , że rozum najlepiej rozwija się wówczas gdy ma swoje korzenie w silnym uczuciowym podłożu. Znajdziemy też takich którzy są zdania, że uczenie się najbardziej ułatwia sympatyczny i życzliwy nauczyciel. Nikt wszakrze nigdy nie powiedział ani nie zasugerował , że istotną wiedzę można skutecznie, trwale i wiarygodnie osiągnąć wówczas , gdy edukacja jest rozrywką.

"Jako widowisko telewizyjne do tego na dobrym poziomie Ulica Sezamkowa nie zachęca dzieci , by kochały szkołę ani cokolwiek , co się z nią wiąże. Zachęca je do kochania telewizji. Poza tym warto dodać, że to czy Ulica Sezamkowa uczy dzieci liter i cyfr, czy też nie, nie ma zupełnie żadnego znaczenia. Pójdźmy tropem obserwacji poczynionej przez Johna Deweya, który powiedział , że treść lekcji w procesie uczenia się najmniej istotna. Jak napisał on w Experience and Education ["praktyka a wychowanie"]: Prawdopodobnie największą pedagogiczną iluzją jest pogląd, że człowiek uczy się tylko tego , co jest w danej chwili przedmiotem jego studiów. Równoległe uczenie się sposobu kształtowania [...]może być i często jest , ważniejsze niż lekcje ortografii, geografii czy historii[...]Właśnie bowiem te postawy będą się w przyszłości liczyć przede wszystkim."[...]Telewizja kształci dzieci przez uczenie, aby robiły to czego wymaga od nich oglądanie telewizji.

Wbrew powszechnemu pokutującemu nawet wśród sfer wykształconych, przekoaniu Huxley ("Nowy wspaniały świat") i Orwell ("1984") nie prorokowali tego samego.Orwel przestrzega że zostaniemy zniewoleni przez jakąś przemoc pochodzącą z zewnątrz. Tymczasem w wizji Huxleya do pozbawienia ludzi ich autonomii, pełni osobowości i historii niepotrzebny jest żaden Wielki Brat. W jego mniemaniu ludzie pokochają otaczającą ich przemoc , zaczną wielbić technologie, które pozbawiają ich wolności myślenia.
Orwell lękał się tych , którzy zakarzą wydawania książek. Huxley zaś obawiał się , że nie będzie powodu do ustanawiania podobnego zakazu, ponieważ zabraknie kogokolwiek, kto zechce książki czytać. Orwella przerażali ci, którzy pozbawiają nas dostępu do informacji.Przedmiotem obaw Huxleya byli natomiast ludzie, którzy dostarczą nam informacji w takiej ilości, że staniemy się bierni i egoistyczni. Orwell bał się, że nasza kultura przeistoczy się w kulturę niewolników . Huxley zaś lękał się że ogarnie nas kultura banału, zajmująca się jakimiś ekwiwalentami doznań "orgią-porgią" i wirówką infantylnych igraszek. Jak to zauważył Huxley w Nowym wspaniałym świecie, bojownicy o prawa obywatelskie i racjonaliści , którzy pozostają w stałej gotowości aby przeciwstawiać się tyrani " nie wzięli pod uwagę bezgranicznej niemal zachłanności człowieka na rozrywkę". W roku 1984 dodał Orwell ludzi kontroluje się przez zdawanie im bólu. W Nowym wspaniałym świecie to samo jest osiągane dzięki dostarczaniu przyjemności. Słowem , Orwell obawiał się , że zniszczy nas to , czego nienawidzimy, Huxley zaś - że to , co uwielbiamy.


Rozwiązanie które tu proponuję podsunął również Aldous Huxley. Nie mogę uczynić nic lepszego. Wierzył on wraz z H.G. Wellsem że znajdujemy się na szlaku od edukacji do katastrofy i pisał nieustannie o konieczności naszego zrozumienia polityki i epistemologii mediów. Próbował nam w końcu powiedzieć że w tym, co dotknęło ludzi w Nowym wspaniałym świecie nie chodziło o to że oni się śmiali zamiast myśleć, ale o to że nie wiedzieli ani z czego się śmieją,ani dlaczego przestali myśleć.

www.wykop.pl/link/34588/george-carlin-komik-kilka-slow-o-edukacji-w-usa-youtube-7min

Niezwykły spot telewizyjny




Edukacyjny spot reklamowy propagujący aktywny styl życia oraz zdrowe odżywianie jednocześnie przyczynia się do propagowania ewolucyjnego nonsensu, ukazując współżyjących w tym samym czasie ludzi oraz dinozaury. Naukowcy apelują, by cel nie uświęcał środków i kampanie edukacyjne zawierały tylko fakty, donosi "Chemistry World".


Edukacyjna kampania reklamowa emitowana na Wyspach Brytyjskich - The Change 4 Life, autorstwa Saatchi and Saatchi - mająca na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na konieczność zdrowego odżywiania oraz prowadzenia aktywnego trybu życia jednocześnie edukując, wprowadza widzów w błąd.

Reklamówka przedstawia, na przykładzie grupki ludzi, jak zmieniła sięánasza rzeczywistość - dawniej ludzie musieli walczyć o jedzenie (tutaj pokazane postaci ganiają z dzidami i maczugami za dinozaurami) obecnie nie ma takiej potrzeby, dlatego musimy się więcej ruszać i zdrowo odżywiać.

Jak zauważa doktor Richard Pike z The Royal Society of Chemistry (RSC), pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, w roku 2009 okrzykniętym rokiem Darwina, światowej sławy agencji reklamowej nie przystoi ignorowanie faktu, iż ludzie nie żyli na Ziemi wtedy, gdy po niej chodziły dinozaury!

The Royal Society of Chemistry jakiś czas temu rozpoczęła kapanię, mającą na celu ujawnianie naukowych nonsensów propagowanych w masowych środkach przekazu, a które albo dezinformują społeczeństwo lub tworzą (świadomie lub nieświadomie) negatywny obraz nauki w oczach odbiorców.

Według dr. Richard'a Pike'a z RSC, idea kampanii propagującej zdrowy tryb życia jest bezdyskusyjnie pozytywna, jednak przy tworzeniu edukacyjnych spotów należy zachować najwyższy poziom wiarygodności przedstawianych tam informacji, by nie wprowadzać widzów w oczywisty błąd. Wpadki podobne do tej autorstwa Saatchi and Saatchi, w edukacji nie mogą mieć miejsca!

Źródło: PAP, JG

Nowy Edukacyjny Serial TVP


W ramówce Telewizji Polskiej SA zadebiutuje wkrótce nowy serial animowany "Pucuł i Grzechu", promujący poprawną polszczyznę.


Bohaterami animowanej serii zostanie komiczna para kolegów Pucuł i Grzechu. Kryterium oceny postępowania skontrastowanych postaci będzie poprawność językowa. Głosów serialowym bohaterom użyczą Zbigniew Zamachowski, Wojciech Malajkat, Grażyna Torbicka i Maciej Orłoś.

Każdy odcinek 40-sekundowej produkcji przedstawi jeden błąd, poprawną formę i krótkie, zabawne wyjaśnienie. Dotychczas powstało 10 części serialu, kolejne są realizowane.

- Mówienie i pisanie poprawną polszczyzną jest wartością. Warto się choć trochę wysilić, by nasze otoczenie, świat, w którym tkwimy, było ładniejsze - mówi Witold Górka, jeden z pomysłodawców scenariusza.

Za reżyserię i opracowanie plastyczne produkcji odpowiada Wojciech Wojtkowski. Animacja powstaje w studiu Marka Serafińskiego, a producentem serialu jest Telewizja Polska SA.

"Pucuł i Grzechu" zadebiutuje 9 stycznia br. o godz. 12.05 na antenie TVP Kultura. Później serial trafić ma do pozostałych stacji TVP.
źródło: mediarun.pl

wtorek, 13 stycznia 2009

Rodzina a Telewizja


Bp Adam Lepa w swojej najnowszej publikacji podejmuje refleksję nad relacjami, jakie zachodzą między rodziną a telewizją. Książka, co podkreśla Autor we Wstępie ?jest próbą odpowiedzi na pytanie, co wynika z faktu, że w rodzinie znajduje się telewizor, którego wpływ na domowników przekracza najśmielsze wyobrażenia- zarówno jego użytkowników, jak i doświadczonych specjalistów w dziedzinie mediów?.

Autor w podjętej refleksji omawia wpływ pozytywny i negatywny telewizji na rodzinę, rozpatruje ważny postulat rozumienia ?świata telewizji?. Autor swoim czytelnikom podpowiada również co należy uczynić, aby uniknąć negatywnego wpływu telewizji w środowisku rodzinnym i pogłębić wpływ pozytywny, który ułatwia wszechstronny rozwój osobowości.

Ważną część publikacji stanowi rozdział obejmujący zagadnienia z zakresu tzw. pedagogiki mass mediów. Bp Adam Lepa poświęca wiele miejsca zagadnieniu postaw, które rodzice kształtują w wychowaniu do telewizji. Omawia bardzo rzeczowo postawę krytyczną wobec telewizji, postawę selektywnego odbioru telewizji i postawę twórczej aktywności.
Ksiażka nosi tytul Telewizja w rodzinie

Telewizja uzależnia

Wpływ telewizji na zachowanie dzieci i młodziezy jest skutkiem spędzania wielu godzin przed ekranem.Kontakt z bohaterem ekranowym nie dostarcza nam przykrych doznań.Telewizyjny znajomy nie krytykuje nas, nie odrzuca przyjazni, zawsze jest lojalny, dlatego tak wiele godzin spędzamy przed telewizorem lub komputerem.Zastanówmy się czy warto zamieniać kontakt z człowiekiem na kontakt z bezduszna maszyną, od której nie otrzymamy zrozumienia,empatii, a nawet kontretnej pomocy w trudnej sytuacji.

www.dbp.wroc.pl/linki/index.php?wiersz=35-28k

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Telewizja i Internet: złodzieje czasu czy źródła wiedzy?



















Przed telewizorem i monitorem komputera spędzamy coraz więcej czasu, zwłaszcza gdy jesteśmy już na rencie czy emeryturze, a pogoda za oknem nie zachęca do spacerów. W czasie, gdy media te są coraz bardziej dostępne, łatwo wpaść w sieci tzw. konsumpcjonizmu medialnego czyli bezmyślnego pochłaniania treści. Może więc warto zadbać o to, by czas spędzony na surfowaniu w sieci czy przed telewizorem nie był czasem zmarnowanym, ale wartościowym? O swój rozwój można przecież zadbać nawet oddając się rozrywce. Internet i telewizja nie muszą być – i nie są - jedynie źródłem "taniej rozrywki".

http://www.edukacja.senior.pl/130,0,Telewizja-i-Internet-zlodzieje-czasu-czy-zrodla-wiedzy,4793.html

Telewizja a uczeń — wpływ telewizji na dzieci


Telewizja jest obecnie najpopularniejszym środkiem masowego przekazu, a jej oglądanie najczęstszym sposobem spędzania czasu wolnego. Warto, więc zastanowić się nad świadomym wykorzystaniem jej w procesie wychowania dzieci. Z dotychczasowych badan wynika, że ze względu na dużą plastyczność i tempo rozwoju dzieci telewizja może mieć znaczny wpływ na wzmocnienie zachowań zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Jednak obserwacje i praktyka wskazują, że tych drugich jest o wiele więcej.
Telewizja wkracza, tam, gdzie życie społeczne jest zakłócone (np. jej intensywny odbiór daje się zauważyć w rodzinach zagrożonych rozbiciem) lub, gdy odbiorcy brakuje energii dla prowadzenia aktywnego życia społecznego. Telewizja jest też trwałym towarzyszem osób samotnych, mających trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi.

www.edukacja.edux.pl/p-445-telewizja-a-uczen-wplyw-telewizji.php

Szkoła straciła monopol na żródło wiedzy.

Internet,komputer,DVD etc. sprawiły, że szkoła nie jest już jedyną kopalnią wiedzy.Obecnie większość dzieci rozpoczynających nauke dysponuje bogatym aczkolwiek jeszcze nieuporządkowanym zasobem wiadomości z różnych dziedzin.Rozwój i upowszechnienie mass mediów stworzyło nową sytuację dla procesów edukacyjnych.Media zawładnęły edukacją współczesnej młodzieży.One to tworzą modele życia,lansują wartości, kształtują wrażliwość na sprawy ludzi.Media mogą stać się naszym sprzymierzeńcem lub wrogiem, w zależności od tego jak jesteśmy przygotowani do komunikowania się z nimi.

www.kmti.uz.zgora.pl/konferencje/media_a_edukacja/referaty/peczkowski.pdf

piątek, 9 stycznia 2009

Media a edukacja

W literaturze i praktyce edukacyjnej w Polsce używa się terminu ?media? w różnych znaczeniach. Najczęściej pojęć to odnosi się do tzw. mass mediów i oznacza środki masowej komunikacji- tj. urządzenia przekazujące określoną treść (komunikaty) poprzez kontakt pośrednie (np. radio, telewizja, gazeta) . Powszechny dziś jest pogląd, że żyjemy w świecie mediów. Korzystamy z gazet, książek, radia, telewizji, komputera podłączonego do sieci. One kształtują nasze poglądy i postawy.
W naszych czasach mamy do czynienia z nowym typem niewidzianego środowiska wychowawczego, którym stało się środowisko medialne. Telewizja, komputer, video, internet, radio, gazety, tworzą niewidzialnych wpływów, w którą uwikłany jest współczesny człowiek. Zasypywany różnymi informacjami nie jest w stanie ich rejestrować, porządkować i wartościować

http://www.przed.webd.pl/publikacje/p71.php

sobota, 3 stycznia 2009


TELEWIZJA W EDUKACJI DOROSŁYCH WE FRANCJI I HOLANDII

Powyższy temat przygotowałam w oparciu o kasetę video „Edukacja Nowego Wieku” wydaną przez Ministerstwo Edukacji i Sportu 2003r.

Kaseta zawiera zagadnienia:
1. Telewizje w edukacji.
2. Telewizja interakcyjna.
3. Studia w telewizji kablowej.
4. Studiowanie z kaset.
5. Telekomunikacja i telematyka.
6. Multimedia w edukacji.
7. Kształcenie praktyczne dla pracujących.
8. Wielkie systemy edukacyjne na odległość.
9. Uniwersytety na odległość.
10. Edukacja międzynarodowa.

Opracowałam zagadnienie: Telewizja w edukacji dorosłych we Francji i Holandii.

FRANCJA

We Francji o godzinie 6.15 rozpoczyna się program edukacyjny „La Cinquieme”, co znaczy po prostu „Piątka”. Jest to program edukacyjny skierowany głownie dla ludzi dorosłych.
Jego inauguracja była wielkim wydarzenie roku we Francji, dając powody do dyskusji, wywołując różne oczekiwania. Czy uruchomienie odrębnego kanału edukacyjnego jest odpowiedzią na jakieś ogólniejsze wyzwanie, czy odpowiedzią prawną? Jaką wiedzę przynosi dziś do domu „5”?
Prezentanci zagadnień naukowych „5” często uciekają się do form lekkich , żartobliwych. Sąsiadują z nimi programy, w których obraz stanowi jedynie tło, a główną treść niesie słowo.
„Telewizja edukacyjna”- to określenie jest we Francji mało popularne. Często określa się ją jako telewizja poznawcza, przy czym poznanie nie odnosi się do wiedzy naukowej, ale i do różnych sfer i problemów życia. Dosłownie, uczy tylko języków: angielskiego, hiszpańskiego, niemieckiego i tu zwracając dużą uwagę na atrakcyjność formy lekcji.
Programów nadawanych tylko w ciągu jednego dnia przez tą telewizję, nie da się nawet wyliczyć. „5” wydaje ilustrowany tygodnik z programem i omówieniem cykli i poszczególnych pozycji. Programy są nadawane od 6.15 do 19.00 i w ciągu tych około trzynastu godzin telewizja emituje blisko 38 programów. Przy takiej liczbie propozycji wzrasta szansa trafienia do zainteresowań odbiorców. Szczególnym atutem „5” jest to, że często pokazuje wiedzę, której mało kto by z własnej inicjatywy poszukiwał, bo nie wiedziałby może, że coś takiego istnieje. Ilu ludzi zwróciłoby uwagę na monografię o świętym Franciszku z Akwinu lub sięgnęłoby do dzieł innych filozofów. Tymczasem są oni obecni każdego tygodnia w programie piątym.
Siedziba „5” mieści się w Paryżu. Wszystkie wydziały pracują na kilku piętrach galerii otaczających małe atrium. Jednego tu tylko nie ma – studiów telewizyjnych. Wszystkie niemal programy są realizowane u producentów zewnętrznych lub kupowane. Taką telewizję stosunkowo łatwo założyć, ale też i zamknąć. Na jakich założeniach opiera „5” rację swojego istnienia.
„La Cinquieme” zobowiązała się realizować pięć zadań:
1. Nadawać programy o charakterze edukacyjnym i pedagogicznym;
2. Mówić o problemach zatrudnienia w przedsiębiorstwach i świata pracy;
3. Ma interesować się problemami młodzieży i ludzi starych;
4. Podejmować tematy związane z wiedzą i poznaniem.
5. Zadania usługowe. Dostarczać widzowi francuskiemu praktycznych informacji potrzebnych w życiu codziennym, napotykanych trudnościach. Chodzi tu o przepisy prawne, problemy konsumenta, itp.

Często powtarzająca się reklama programu, brzmi: „Czas jest dany ludziom jeden, więc dlaczego widz miałby wybierać akurat „5”?
„5” to coś innego niż lekcje, wykłady emitowane z sal wykładowych przedstawiające wykładowcę piszącego na tablicy. „5”- to telewizja z prawdziwego zdarzenia, która daje rozrywkę, przyjemność oglądania, ale jest wzbogacona i daje coś więcej – wiedzę i satysfakcję poznawania.
Nie wszyscy są dla „5” życzliwi, choć nie wiadomo właściwie dlaczego. Może przypomina nam jak mało wiemy.

HOLANDIA

Holendrów cechuje ponadprzeciętne zainteresowanie poznawcze. Podejście do roli telewizji w edukacji jest tu też odmienne niż we Francji i innych krajach. W państwie tym są trzy organizacje nadające programy typowo edukacyjne w ramach telewizji publicznej. Wszyscy trzej nadawcy programy edukacyjne oferują w ramach systematycznie opracowywanych kursów.
„Tele AK” produkuje programy edukacyjne wyłącznie dla dorosłych. Jest kompanią telewizyjną , która stara się udostępnić wiedzę każdemu dorosłemu w sposób tani i przystępny, wykorzystując do tego środki masowego przekazu.
W Holandii nadaje się przeciętnie około sześćdziesięciu kursów lub cykli rocznych, w tym ponad trzydzieści nowych. Liczba ich uczestników wynosi przeciętnie około 150 tysięcy. Pod pojęciem uczestnika rozumie się osobę, która korzysta zarówno z programów telewizyjnych, jak i specjalnie wydanych do nich pomocy naukowych w formie pakietów multimedialnych, podręczników i materiałów do ćwiczeń praktycznych.
Holendrzy są bardzo ciekawi , lubią pogłębiać swoją wiedzę, by móc wyrobić sobie zdania na różne tematy. Telewizja jest w tym bardzo pomocna.
„Tele AK” jest formą kształcenia na odległość, do którego oprócz programów telewizyjnych i radiowych wykorzystuje się pakiety multimedialne składające się w zależności od tematyki kursów z materiałów drukowanych, taśm magnetofonowych, dyskietek komputerowych.
Tematyka kursów jest bardzo różnorodna, a jej wybór jest zależny głównie od wyników badań rynku, aktualnych zainteresowań potencjalnych odbiorców. Obok kursów komputerowych i innych kierunków kształcenia związanych z poszerzaniem lub zdobywaniem kwalifikacji poszukiwanych na rynku pracy, występują kursy malowania akwarelami czy też zdobywania kwalifikacji sędziego piłki nożnej, na co jest właśnie wielkie zapotrzebowanie.
Program ten stworzył cykl poruszający problemy:
1. Kontaktów międzyludzkich i małych konfliktów;
2. Problemy zdrowotne (np. kurs dla osób cierpiących na chroniczne bóle głowy)
Od uczestników kursów wymagane jest aby studiowali, przygotowane materiały, kasety magnetofonowe i kasety video. Pierwszy kurs dotyczył problemów bezsenności („Nauka spania”).